Z okien wylewa się lawa
Baj baj krewetki
Ostatnia uczta krewetkowa zakończyła się wysypką. Uczulenie. Tyle lat wszystko było dobrze, a tu nagle taki cyrk. Dobrze że nie miałem wstrząsu anafilaktycznego ? to by dopiero było. Czyli czeka mnie nieoczekiwana zmiana jadłospisu 🙁
Wschód, zachmurzenie
Ostrów z innej strony
…i na odwrót
Kawa kawa kawa vol. 2
Z popołudniowego spaceru