Dzień 2 – wietrzenie głowy

Przewietrzyłem głowę i odświeżyłem fryzurę. Heh, jakbym na randkę się wybierał. Pożaliłem się fryzjerce Anetce, do której chodzę od jakichś 15 lat. To oznacza że od kiedy do niej chodzę to zawsze pracowałem dla firmy, zabawne. Nie mam jakichś odkrywczych refleksji. Może „dlaczego ja” ale sam sobie zaraz odpowiadam „kasa, Continue Reading

Dzień 1 – D-day

Rozpoczynam pamiętnik zredukowanego. Redukowany w globalnej korporacji. Znaki były, ale decyzja przyszła dość niespodziewanie. Z mojej strony akceptacja. Nie chciałem tego komentować gdy mi przekazywali newsa. Dlaczego? Od dwóch lat obowiązki poniżej kwalifikacji, chęć zmiany środowiska i branży, potrzeba rozwoju, docenienia i szacunku.