Zajawiam nowy projekt recenzji kawek. Nie jestem jakimś wyjątkowym kawoszem ani wytrawnym krytykiem kulinarnym, ale podzielę się opinią na temat tego czarnego złota, które można u nas zdobyć.
Znamy się mało, to ja może powiem parę słów o sobie. Pierwsze kawki piłem w podstawówce i to były takie eksperymenty czy zadziała czy nie zadziała. Nieszczególnie działała. Więc piłem dla samego smaku. Czarną, jako pełniejszą w smaku, piłem częściej, jednak bez przesady – w małych ilościach.
Później pojawiły się eksperymenty z ekspresem ciśnieniowym – zajawka, że można parzyć inaczej niż zalewać proszek wrzątkiem. Później, myślę, że mogę powiedzieć o długiej długiej przerwie, gdzie nie działo się nic szczególnego w temacie. Na swoim, kupując ekspres wiedzieliśmy, że chcemy ciśnieniowy z młynkiem – i stało się. Chyba wtedy przez jakiś czas bardziej podobało mi się zautomatyzowanie procesu przygotowania niż smak. W tamtych czasach, z tego co pamiętam, oferta ziaren była niewielka. Chyba też nie zgłębiałem tematu i nie szukałem produktu niestandardowego.
Później pojawiła się kawiarka; to znaczy miałem już z nią do czynienia dwie dekady temu, podobał mi się wtedy minimalizm, smak w ostateczności też. Więc dostałem kawiarkę i eksperymentowałem sobie, ale to nadal nie było to, czego bym oczekiwał.
Przyszła pandemia i odkryłem, że może być kawa inna niż Jacobs, Tchibo i inne kupowane po kilogram i leżące i wietrzejące. Zabawne to, wiem. Ale lepiej późno, niż wcale. Stało się to chyba na fali wspierania lokalnych biznesów – wsparłem lokalną palarnię kawy poprzez zakup kawki.
I to było wow numer jeden. Kawa okazała się serio bogatsza w smaku i delikatniejsza. Zapach ziaren i zapach po zmieleniu byly powalające na kolana. Koniec spalonej kawy, koniec czarnych ziaren. Stałem się wiernym klientem.
Wow numer dwa przyszło z zakupem dripa, i prezentem w postaci młynka jakieś rok- półtora temu. To była rewolucja – jak dla mnie przelew jest dużo delikatniejszy i mam wrażenie większej głębi smaku.
Chcę, tutaj zaprezentować zarówno kawki speciality jak i klasyczne, dla porównania.
Próby będą polegać na parzeniu z dripem, tak mi najlepiej pasuje.