Babie lato

W końcu pojawia się babie lato – zwiastun jesieni, niszczyciel lata, zapaskudzacz twarzy podczas biegania. Nazywaj je jak chcesz. Nie ma jednak wątpliwości, że bez niego jesień nie jest jesienią. And it’s fucking beautiful.

Uwielbiam jesień, tą złotą polską. Nie deszczową i szarą, o nie. Chyba z całego roku potrafi być najbardziej wesoła, bo najbardziej kolorowa. Wiosna też jest spoko, ale jej główna wartość (poza plamą zieleni wszędzie) to kontrast dla zimy. Wolę jesień. Jesieniarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *