Dzień 4 – spiny, nerwy i podobne

Powinienem być stosunkowo bardziej zrelaksowany, a ból głowy jednak się pojawia. Ten związany z nerwami.

Dzisiaj byl zapier. Poranne badania RTG i USG były najprzyjemniejszym momentem dnia, po tym byl już tylko ogień.

A to wszystko z okazji jutrzejszego wyjazdu do teściowej. Więc musiały być zrobione zakupy, zupy, obiady a dziecko trzeba było też w międzyczasie obsłużyć.  I jak to by sie miało wszystko wydarzyć gdybym ja miał do tego pracować?

No i jeszcze to suszenie głowy bo jej coś nie pasuje że 10 minut przy komputerze jestem albo minutę patrze w telefon. Taki mój los.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *