Powinienem być stosunkowo bardziej zrelaksowany, a ból głowy jednak się pojawia. Ten związany z nerwami.
Dzisiaj byl zapier. Poranne badania RTG i USG były najprzyjemniejszym momentem dnia, po tym byl już tylko ogień.
A to wszystko z okazji jutrzejszego wyjazdu do teściowej. Więc musiały być zrobione zakupy, zupy, obiady a dziecko trzeba było też w międzyczasie obsłużyć. I jak to by sie miało wszystko wydarzyć gdybym ja miał do tego pracować?
No i jeszcze to suszenie głowy bo jej coś nie pasuje że 10 minut przy komputerze jestem albo minutę patrze w telefon. Taki mój los.