Szukanie Świętego Graala trwa, ale chyba jestem o krok bliżej! Więc co tu się pięknego stało?
Dzień kawy wypadał 29 września tego roku. Skorzystałem z okazji promocji 25% w Paloma Coffee żeby tym razem spróbować czegoś na co normalnie bym żałował złotych monet.


Padło na „Uganda Job’s lot”. Wysoka punktacja SCA dawała mi nadzieję na coś przełomowego. Afrykańskie ziarna kilku gatunków, czyli jednak blend (?) ale byłem dobrej myśli. Sprzed nosa sprzątneli mi inną kawkę o wyższej punktacji i musiałem zadowolić się tym co zostało.
Ziarenka zapachniały cudownie po otwarciu. Wyczułem dużo kakao i do tego dużo owoców. W tym miejscu było ponad średnią. Może ponad standard.
Zmieliłem i zaparzyłem jak zawsze – 6g/100ml, 93 stopnie. I co się wydarzyło. Kawka była z jednej strony bardzo delikatna a z drugiej aromaty owocowe dodawały naparowi bajeczny smak i mieszały się z kakao. Banan rozświetlił moją twarz. Byłem bardzo zadowolony z decyzji!
Moja ocena – 9 ziarenek na 10!
Ocena: 9
Cena: 62
Profil: owoce, kakao