Dzień 73 – take it easy

Podsumowując czwartek i piątek – bez zbytniej napinki. Planowałem szkolenia i rozrywkę, ale znowu nic z tego nie wyszło. Przez awarię samochodu te dwa dni z grubsza odszedłem od tematu pracy.

Jedyne co ciekawe to wiadomość do Dyrektora w BNY, ktory rzekomo może być zainteresowany moim profilem. No i jeszcze rozmowa z kolegą, który z tym Dyrem pracował.

Ta rozmowa wniosła bardzo dużo do tematu. Dyro nie jest człowiekiem łatwym w obyciu. Do tego wymaga, ale też wspiera. I dobrze płaci. No ale to jest robota w ryzyku. I tak znowu są plusy i minusy.

Tak więc poza tym nie myslalem o mojej sytuacji. I w sumie dobrze, przyda mi się trochę przewietrzyć głowę. Wnprzyszłym tygodniu popatrzę na oferty a na razie daję luz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *