Dzień 109 – podpisane

No i drodzy państwo w elektroniczny sposób zatwierdziłem ofertę. Yay. Warunki finansowe i benefitowe porównywalne z dotychczasowymi, ale warunki pracy zgoła inne. Zespół jest na miejscu, 4 dni w tygodniu pracuje sie z biura i jest to męski zespół. A manager jest też na miejscu.

Troche się martwiłem umową, ale finalnie uważam, że jest dobrze na ten moment. Z nadzieją patrzę w przyszłość.

No ale co się działo przez ostatnie kilka dni. Nadrabialem zaległości elektroniczne:

  • Skończyłem model obudowy do przełącznika 4-kanałowego
  • Zrobilem moduł do sterowania oczyszczaczem powietrza
  • Zabrałem sie za łamanie kody przedłużacza obslugiwanego przez Tuya

Do tego skończyłem stronę, kupiłem domeny, ale firmy nie założyłem ze wzgledu na wnioski kredytowe.

No i w tym wszystkim pomagał mi ChatGPT, do którego dokupiłem abonament. W końcu działa on jak należy i nie marudzi mi.

Teraz będę czekal na jakies nastepne kroki, badania, etc. Żałosne jest, że nie mogę się wyrwać na kilka dni w sytuacji w jakiej jestem. Niby mam wolne, niby mam środki, no ale rodzina beze mnie widać nie jest w stanie funkcjonować przez dłużej niż dwa dni. Jedni latają po świecie podczas gardening leave, a tacy jak ja 3 miesiące szukają roboty są zależni od terminów spotkań etc. A jak już znajdą tą robotę, to te pozostałe kilka tygodni siedzą na dupie bo im się rodzina zawali jak znikną na kilka dni, żeby w końcu odpocząć od wszystkiego.

Clearly, odpoczynek od wszystkiego jest w moim przypadku niemożliwy do realizacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *