Pora sprawdzić nową kawkę, nową firmę, nową palarnię. Tak więc w okolicach wrocławskiego rynku zaopatrzyłem się w kawę od El Gato Speciality Coffee. Wybrałem ich, bo miałem tego dnia niejako po drodze, ot co.




Ziarenka są z Rwandy – na paczuszce nawet możemy zobaczyć gdzie Rwanda się znajduje, jeśli ktoś nie wie. Opisane nuty smakowe to poziomka, jagoda i malina– ciekawe. Kawa jest odmiany Red bourbon, jest to oczywiście 100% arabica a metoda obróbki to washed.
Smaki i zapachy
Paczuszka jest w gustownym kartonie z obwolutą. Ładnie ładnie. W środku woreczek i po otwarciu zapach był bardzo przyjemny, mocno karmelowy, może jeszcze czekolada. Podobał mi się bardzo, mimo że owoców nie czułem. Wbrew zapewnieniom na opakowaniu.
Po zmieleniu jest jeszcze bardziej intensywnie, ale wszystko jest nadal w porządku: ładny zapach bez śladu spalenizny.
Parzenie, parzenie no i co my tu mamy. Smak łagodny, poprawny, wciąż w tych samych tonach. Chociaż spodziewałem się jakiegoś małego efektu wow – na próżno. Jest bardzo standardowo i bez wyraźnego odróżnienia się od innych propozycji.
Ocena
Tak jak ostatnio ocena to 7 ziarenek na 10. Biorąc pod uwagę koszt oraz mniejszą gramaturę jest to dla mnie bardzo negatywne ratio. Tak negatywne, że będę chyba musiał być zdesperowany, żeby próbować innych kaw od El Gato. Znów – kawa spełnia podstawowe potrzeby kawosza, ale chyba nie za tą cenę. Odjąłbym też pół ziarenka za opis sensoryczny, który dawał mi nadzieję na coś zgoła innego, ale metodyka mi tego zakazuje.
Do obliczeń dopasowuję cenę pod 250g, nie używam oryginalnej ceny za 200g
Ocena: 7
Cena: 70
Profil: karmel
Kawki od El Gato można kupić na El Gato Cafe Sklep