„A potem jak już na to krzesełko siądziesz, to masz wrażenie, że szybciej byś na własnych nogach wszedł. Tyłem. W butach narciarskich.”
Potrzymaj mi piwo – powiedziałem. I jak wykminiłem, tak zrobiłem. Dwa razy. Nagrywanie włączyłem za drugim razem, stąd ślad jest częściowy.

Tak bardzo chciałem udowodnić, że tak będzie szybciej – no i rzeczywiście było. 32 minuty do góry, łącznie z jakąś przerwą na herbatę. Przy drugim wejściu mijałem tych samych zjeżdżających nieco wyżej niż przy pierwszym podejściu – byłem szybszy.
No cóż, po tej akcji pozdzierałem skórę na obu stopach. Buty były dość nieidealne do tego celu. But what the hell.