Dzisiaj kolejna kawka od Coffee Hunter – Ethiopia wita nas swoim aromatem! Ale skąd ten aromat? Po pierwsze z kolorowej paczuszki. A po drugie z proper młynka. Nie siekacza, tylko true ręcznego żarnowego młynka.
Ale jak to? Skąd to? No to opowiadam.


Praca to niemal drugie życie. Przynajmniej pod względem czasu spędzonego tam. Trzeba sobie dobrze zorganizować środowisko i dużym benefitem jest, gdy spotykasz tam kogoś ze swojej bańki. Mi się udało.
Kolega Michał ma kawową zajawkę. Konkretną. Nie wchodze w szczegóły, ale zgadaliśmy się, że przyniesie do roboty młynek.
Ale po co. No po to, żeby umilić sobie życie, bo kawa z ekspresu jest mierna. Można ją wypić gdy ktoś pistolet do skroni przystawi. Albo umierając z pragnienia. Poza tym jest to kiepski wybór. Więc padł pomysł że sobie będzieny mielić i parzyć. Deal.
A ja akurat kupiłem kolorową kawkę od Coffee Hunter więc super się złożyło.
Kawka jest z Yirgacheffe, odmiana Heirloom, obróbka natural. Plantacja to Aricha Washing Station. Punktacja SCA to aż 88. Szykuje się coś dobrego.
Po co młynek?
Jeśli tak jak ja, jeszcze jakiś czas temu, uważasz, że młynek to tylko młynek – think twice. Młynek z ostrzami to nie młynek żarnowy. Młynek z ostrzami sieka co popadnie i w efekcie mamy trochę bardziej zmielonych ziaren a trochę mniej.
Żarnowy, proszę pana, to już jest inna zabawa. Każde ziarenko zostaje zmielone do tej samej grubości, inaczej się nie da. To znaczy kawa nie będzie grubsza niż x. Efekt mielenia jest świetny – wizualnie materiał jest jednolity. Ponadto można ustawić konkretną grubość mielenia pod metodę zaparzania, więc jest kosmos.
Zapach i smak
Ziarenka Ethiopii pachną owocami. Bardzo ładnie. Nie mam czego się przyczepić, jak dla mnie rewelacja.
I teraz mielenie. Nie wiem czy to siła sugestii czy fakt, ale zmielony materiał miał różny zapach w zależności od młynka. Oczywiście lepszy zapach był przy młynku żarnowym. Ale taki w pytę lepszy.
100ml wody na każde 6g ziaren wodą w temperaturze ok. 93 stopnie – klasyk. Jedziemy. Pięknie się parzy, woda nie zostaje zbyt długo, odpowiednie zmielenie czyni cuda.
Zapach i smak są świetne. Czuję jakbym pił napój owocowy. Aromatu kawy jest niedużo, w sam raz! Taka kawa to tak trochę „świąteczna” – naprawdę niebanalna.
Ocena
Moja ocena to 8 ziarenek na 10. Bardzo dobrze się pije, nie mogę się do niczego przyczepić. Czy czegoś brakuje? Nie wiem, być może tak. Albo mój nos jest słaby i nie odróżnia zapachów, albo nie piłem jeszcze kawki, w której były zapachy kwiatowe. Podobnie z konkretnymi owocami – nie czuję tego. Cóż, może to kwestia wyboru ziaren i… mielenia?
Mam teraz dylemat jak oceniać kawki – czy tworzyć nowy ranking? Czy zostawić jak było i kontynuować? Czy ponownie testować z poprawionym mieleniem?
Postanawiam w końcu utrzymać skalę i utrzymać dotychczasowy ranking. Do kolejnych testów będę po prostu podchodził z wyżej podniesioną poprzeczką.
Ocena: 8
Profil: owoce
Cena: 55
Kawki polecam kupować na stronie Coffeehunter.