Coffee Hunter – hipopotam w błocie

Kolejna kolorowa paczuszka z Zielonej Góry – chciałem spróbować! Chyba powinni zacząć mi płacić za moje recenzje, już prawie jestem o tym przekonany – tyle ich już popełniłem dla Coffee Hunter.
Może w końcu uda mi się rozwiązać tajemnicę aromatów kwiatowych? W tym wpisie w ramach rankingu kawy zapraszam na recenzję Coffee Hunter – Ethiopia Guji Muda Tatesa.

Ok, więc co my tu mamy – kolejna kolorowa paczuszka od Coffee Hunter, hipopotamy chlapiące się w błocie na jakiejś sawannie. Czujecie klimat Etiopii? Trzeba by sprawdzić, czy hipopotamy tam rzeczywiście urzędują, szybki fact checking – tak, hipopotamy żyją tam swobodnie, głównie nad rzeką Omo i nad jeziorem Czamo.

Mając za sobą wstęp rodem z lekcji geografii i bogatsi o kolejną porcję nikomu niepotrzebnej wiedzy może powiedzmy coś o kawce. Jest to oczywiście 100% arabika, obrabiana naturalnie a odmiany to Bourbon i Typica.

Przyciągnął mnie opis sensoryczny – kwiatowo-owocowy. Mam problem z takimi ziarnami, nie za bardzo czuję kwiaty. Może tak już zostanie, nobody’s perfect, ale po cichu liczę, że coś mnie olśni i jutro powiem która kawa ma charakter kwiatowy i co więcej – jaki to kwiat.

Tak więc jest jakaś obietnica, zobaczymy co ja jako laik będę w stanie wyczuć.

Smak i zapach

Ziarna pachną bardzo ładnie, łagodnie, owoce są dla mnie słabo wyczuwalne, ale nie te kwaśne, tylko jakieś słodkie. Czekolada może trochę też. Chyba niewiele więcej. Pierwsze wrażenie jest spoko: nie jest źle, ale nie jest też to coś wyjątkowego. Zmielona kawa nabiera aromatu razy kilka – jest dobrze, działamy dalej.

Po zalaniu zapach naparu jest delikatny, przyjemny, ale nie mogę w nim wychwycić nic szczególnego. I tu wchodzi potęga sugestii. Czy to co czuję zaczynam opisywać jako kwiaty, czy rzeczywiście coś się przestawia w moich zmysłach, coś klika i z czystym sumieniem mogę powiedzieć – „no to przecież jaśmin, no oczywiście”?

Często piję herbatę jaśminową. Często jem ryż jaśminowy. Jaśmin rośnie w mojej sypialni i na balkonie, chociaż to już nieprawda. Ale myślę, że poznałbym jaśmin – w kawce jednak go nie widzę. I to mnie znowu rozczarowuje. Ok, zapach jest ładny, może to kwiaty, ale nie powiem jakie, niestety.

Ocena

Kawce mogę dać 7,5 ziarenek, bo jest w porządku, łagodna, bez fajerwerków. Ja szukam jednak czegoś trochę bardziej wyrazistego, stąd ta ocena. Tak na szybko mogę ją trochę porównać z ostatnio testowaną Hard Beans.

Chyba pora na poszukiwania gdzieś indziej. Nie chcą, żebym był ich recenzentem, to nie, łaski bez.

Ocena: 7,5

Cena: 63 zł

Profil: czekolada, owoce

Kawkę możesz kupić na coffeehunter.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *