Dzień 9 – kuchnia cz. 1

Ok, więc ostatnie wizyty lekarskie w ramach programu profilaktycznego za mną. Dostałem kilka zaleceń, m.in. będę bardziej starał się zbijać cholesterol – na razie jednak niefarmakologicznie. Ponadto pora ponownie spotkać się z dermatologiem, mam nadzieję, że nie wyniknie z tego kolejna seria cięć, ehhh.

Figa Coffee – tutti frutti

Dzisiaj pora na mojego kolejnego dostawcę kawki – Figa Coffee. Wpadłem na Halę Targową bo kończyły mi się ziarenka i na pierwszy rzut oka ciężko było znaleźć coś do przelewu po rozsądnej cenie żeby nie zbankrutować. No i została mi zaproponowana kawka tutti frutti jako balansowanie pomiędzy brazylisjskim klasykiem Monte Continue Reading

Dzień 8 – porządki

Odmówiłem terapeucie. Niestety ale muszę szukać czegoś tańszego. Mam kilka kolejnych namiarów i będę to sprawdzał. Dzisiaj miałem trochę więcej czasu do dyspozycji. Do lekarza podjechałem rowerem zwykłym, wracałem elektrycznym. Teraz te miejskie rowery już są naprawdę fajne, nic nie terkocze na kostce, nawet całkiem amortyzują, a do tego właśnie Continue Reading

Dzień 7 – poniedziałek

Znowu dość intensywnie. Czas jakby przelatywał między palcami. Nie mogę się zebrać i na spokojnie (bo to trzeba na spokojnie) poukładać planu działania – cały czas coś, to odprowadzić dziecko, to coś kupić, to gdzieś podjechać. To pranie, to prasowanie a później jeszcze trochę zmywania. Kiedy, no kiedy? Ok, pewnie, Continue Reading