Znowu dość intensywnie. Czas jakby przelatywał między palcami. Nie mogę się zebrać i na spokojnie (bo to trzeba na spokojnie) poukładać planu działania – cały czas coś, to odprowadzić dziecko, to coś kupić, to gdzieś podjechać. To pranie, to prasowanie a później jeszcze trochę zmywania. Kiedy, no kiedy? Ok, pewnie, Continue Reading
Projekty
Dzień 5 – wyjazdowo
Dzisiaj nie miałem czasu na myślenie. Myślenie o stracie pracy. Może to i dobrze. Udało mi sie zrobić poranną 10-kę. To są dla mnie magiczne chwile, wstać przed wszystkim i zrobić coś dla siebie, patrzeć na wschodzące słońce, budzące się do życia miasto. Zdałem sobie sprawę z tej magii dopiero Continue Reading
Dzień 4 – spiny, nerwy i podobne
Powinienem być stosunkowo bardziej zrelaksowany, a ból głowy jednak się pojawia. Ten związany z nerwami. Dzisiaj byl zapier. Poranne badania RTG i USG były najprzyjemniejszym momentem dnia, po tym byl już tylko ogień. A to wszystko z okazji jutrzejszego wyjazdu do teściowej. Więc musiały być zrobione zakupy, zupy, obiady a Continue Reading
Dzień 3 – myśl strategicznie
Plan jest sprytny. Ogarnąć sociale. Załatać luki w wiedzy. Dotankować energii. Mierzyć wyżej niż powinienem. Na końcu zgarnąć pulę. Oh well. No mam nadzieję że bardziej mi się poszczęści. No dobra ale co się dzieje dziś. Badania – miało być mało przyjemnie i tak też było. Korzystając z wolnego czasu Continue Reading
Dzień 2 – wietrzenie głowy
Przewietrzyłem głowę i odświeżyłem fryzurę. Heh, jakbym na randkę się wybierał. Pożaliłem się fryzjerce Anetce, do której chodzę od jakichś 15 lat. To oznacza że od kiedy do niej chodzę to zawsze pracowałem dla firmy, zabawne. Nie mam jakichś odkrywczych refleksji. Może „dlaczego ja” ale sam sobie zaraz odpowiadam „kasa, Continue Reading