Dzień był chaotyczny, z ograniczonym czasem na pracę twórczą. Udało się upiec smaczny chleb. Przyszłość zapowiada się równie busy.
downer
Dzień 15 – intro oraz koniec żałoby
Dzień był nieefektywny, ale udało się pobiegać i nawiązać współpracę z agencją, co przynosi nadzieję na przyszłość.
Dzień 14 – cholerna Warszawa
Weekend był intensywny, a w sprawach zawodowych otrzymałem telefon z programu wsparcia i propozycję pracy od koleżanki w Warszawie.
Dzień 11 – Indie
Dzień pełen sukcesów: zakończony spór z deweloperem, kontakt z rekruterami, problem w kuchni, zakupy i przedszkole.
Dzień 10 – spotkania i kuchnia cz. 2
Dzisiaj gotowałem bulion pod Ramen, ale ważniejsze były spotkania; omawiałem sytuację z byłą szefową i ex zespołem, szukam terapeuty.