Dzisiaj biurowe klimaty – kawka do picia w biurze 🙂 Kolega Michał zakupił ją żebyśmy mieli co przelewać. A nazwa kawki była esencją tej sytuacji – „się przelewa owoc” z brandu Hayb od Coffee Republic. Trzeba próbować nowych smaków z nowych palarni i oceniać, oceniać, oceniać! Więc do dzieła, do Continue Reading
Kawa
W końcu jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć B.
Od jakiegoś czasu testuję różne kawy ziarniste i doszedłem do momentu, w którym moje notatki zaczęły wyglądać jak dziennik pokładowy baristy :O
Pomyślałem więc, że czas to ogarnąć i zrobić stronę rankingu – bez udawania, że wyczuwam w kawie „nuty porannej mgły na plantacji w Gwatemali”. Jeśli coś smakuje jak dobra kawa, to piszę, że smakuje jak dobra kawa. Jeśli smakuje jak popiół z ogniska po deszczu (albo kupa konia czy innego słonia), to też tak napiszę.
Każde ziarenko, które trafiło do młynka, dostało swoją szansę. Jedne zachwycały aromatem, inne udawały, że są premium, a po zaparzeniu okazywały się bardziej „premium” tylko w cenie. Ten ranking to zbiór moich wrażeń, z dystansem. Jeśli szukasz kawy, która nie smakuje jak „biurowy ekspres po przejściach”, to może znajdziesz tu coś dla siebie.
Monko – tanzańskie Songwe
Zapraszam do kolejnej odsłony z Monko. Myślami jestem przy kawce Corazon de Jesus, która wryła mi się w pamięć niemal jak drzazga w palec. Tak, miałem nadzieję na kolejny dobry produkt. W lokalu zwanym „Waga” przy Tęczowej znowu było pusto i ekspedientka z radością opowiadała mi o kawkach. Dża to Continue Reading
Kyoto – meksykañskie dripowañe
Co ma piernik do wiatraka a Kyoto do Meksyku? Postaram się odpowiedzieć, choć nie obiecuję, że mi się uda.
Coffee Hunter – Ethiopia Aricha
Ranking kawy – Coffee Hunter Ethiopia. Znowu kolorowa paczuszka i obietnica owocowego smaku – co to będzie? To wszystko z nowym młynkiem!
Czas na kawę z Czas na Herbatę – Nikaragua Speciality
Sprawdzamy sieciówkę – i to nie kawową. Dzisiaj Czas na Herbatę – mówię sprawdzam kawie „Speciality” z tej stajni